Fundusze UE: Ekonomia społeczna: nie brakuje sukcesów, ale do zrobienia jest sporo

Jaka jest kondycja ekonomii społecznej w Wielkopolsce na tle innych regionów Europy, czym możemy się chwalić, a czego powinniśmy uczyć? Co stanowi barierę w rozwoju ekonomii społecznej? Na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy Regionalnej Konferencji Ekonomii Społecznej, która odbyła się w Poznaniu.
Przedsiębiorstwo ekonomii społecznej to podmiot gospodarczy. „Zwierzakowo” realizuje na zlecenie  gminy jej zadania w kwestii opieki nad bezdomnymi zwierzętami
 Adrian Wykrota

Poznańska konferencja była częścią programu „Europejskie regiony ekonomii społecznej 2018”. Wzięło w nim udział 30 regionów z całej Europy, w tym cztery z Polski.

Europejska wymiana

- Ta i podobne konferencje to okazja do zastanowienia się, co udało nam się osiągnąć i czym możemy podzielić się z innymi europejskimi krajami oraz nad tym co mamy jeszcze do zrobienia i z jakich doświadczeń warto byłoby skorzystać - mówił Przemysław Piechocki, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Ekonomii Społecznej, współorganizator konferencji.

Jak twierdził - w Wielkopolsce przedsiębiorstw ekonomii społecznej przybywa dynamicznie i większość z nich działa z sukcesami.
- Oczywiście nie możemy się pochwalić jeszcze taką liczbą przedsiębiorstw ekonomii społecznej jak na przykład Wielka Brytania, ale ich sukcesy są wymierne - mówił Piechocki. - O ile na dziesięć powstających firm na rynku utrzymują się dwie, może trzy, o tyle - gdy mamy do czynienia przedsiębiorstwami społecznymi - sukces odnosi osiem, dziewięć z nich - podkreślał.

Faktem jest jednak, że to właśnie w naszym województwie działa najwięcej, bo ponad 200 spółdzielni socjalnych #(z około tysiąca funkcjonujących w całym kraju ). Co ważne - podmioty ekonomii społecznej spełniają jednocześnie kilka funkcji. Z jednej strony oferują określone produkty czy usługi, z drugiej strony stając się miejscem pracy dla osób, które gdzie indziej nie miałyby szans na zatrudnienie, służą ich rehabilitacji i rozwojowi.

W ramach WRPO 2014+ ponad 900 z nich otrzymało pomoc, której adresatami było ostatecznie ponad 8,5 tys. osób zagrożonych ubóstwem i
wykluczeniem społecznym. Spora w tym zasługa finansowanych z WRPO 2014+ Ośrodków Wsparcia Ekonomii Społecznej działających w pięciu subregionalnych miastach Wielkopolski. Według Przemysława Piechockiego doświadczeniem, które może się okazać cenne dla innych regionów Europy jest zakładanie przedsiębiorstw ekonomii społecznej przez osoby prawne: jednostki samorządu terytorialnego, kościoły czy organizacje pozarządowe.

Wciąż nie wszystkie narzędzia wsparcia podmiotów ekonomii społecznej są wykorzystywane wystarczająco

- Jeśli chodzi o Polskę, warto byłoby dopracować się modelu współpracy samorządów, przedsiębiorców i podmiotów ekonomii społecznej tak, by wspólnie rozwiązywać problemy społeczne- podkreśla.

Policzyć zysk

Dr Anna Waligóra z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu uważa, że obecnie być może największym problemem podmiotów gospodarki społecznej jest to, że ich funkcjonowanie nie jest spostrzegane w kategorii zysku.
- Mówimy o konkretnych korzyściach wynikających choćby z tego, że ktoś nie żyje z zasiłku, a pracuje i płaci podatki - mówi dr Waligóra. - Podobnie przedsiębiorcy w sytuacji, gdy brakuje rąk do pracy powinni doceniać a przykład fakt, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną dobrze wykonują proste, powtarzalne prace i są lojalnymi pracownikami. Tej świadomości ciągle nam brakuje. Z tego też powodu nie ma powiązania między zyskami płynącymi z działalności podmiotów gospodarki społecznej, a udzielanym im wsparciem - dodaje.

Owo niedostrzeganie wymiernych korzyści stanowi istotną barierę w rozwoju, mimo, że na wsparcie tego rodzaju inicjatyw są przeznaczane wcale niemałe fundusze.
- Obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której podmioty gospodarki społecznej działają przy silnym wsparciu podmiotów III sektora - mówi dr Waligóra. - Byłoby dobrze, gdyby „naturalnymi” partnerami rynkowej kooperacji dla spółdzielni socjalnych i innych przedsiębiorstw społecznych były instytucje publiczne, w tym samorządy. Najważniejsze jest jednak to, by biznes tzw. otwartego rynku widział w przedsiębiorcach społecznych faktycznych partnerów działalności rynkowej. Dobrym początkiem takiej współpracy może być zweryfikowanie przez „tradycyjnych” przedsiębiorców, ilu przedsiębiorców rynkowych mają w swoim najbliższym otoczeniu - dodaje

Wsparcie według możliwości
Agnieszka Frankowska, uczestniczka dyskusji panelowej poświęconej sposobom wspierania podmiotów ekonomii społecznej, zwraca uwagę, że ciągle trudno o dostosowanie form wsparcia do możliwości korzystającego z niego podmiotu. - Nie wszystkie z proponowanych form są realnie dostępne - podkreśla. - W tej kwestii wciąż jest wiele do zrobienia.

obrazek

www.wrpo.wielkopolskie.pl

Więcej na temat:

Komentarze

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Więcej na temat:

Powiązane