Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Łukasz Polimirski zatrzymany przez CBŚ. Taka informacja obiegła Wągrowiec. Sprawa niewykluczone, że trafi do sądu. Skieruje ją tam jednak sam... komornik o zniesławienie.

W Wągrowcu w ostatnich dniach zawrzało. Z prędkością błyskawicy cały region obiegła informacja o zatrzymaniu przez agentów Centralnego Biura Śledczego znanego wągrowieckiego komornika Łukasza Polimirskiego. Komornika miano wyprowadzić w kajdankach z jego domu pod Wągrowcem lub też z kancelarii przy ulicy Kościuszki.

W naszej redakcji szybko rozdzwoniły się telefony od wągrowczan, informujących o zatrzymaniu komornika. Byli nawet i tacy, którzy wskazywali osoby, które mogły widzieć jak był on wyprowadzany w kajdankach. - Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, ani przedstawiciele poznańskiej delegatury Centralnego Biura Śledczego nie zatrzymywali nikogo o takim imieniu i nazwisku - zaprzeczał tym rzekomym zatrzymaniom Dawid Marciniak z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Zaprzecza temu także i CBA.

- Wykonywałem czynności służbowe poza naszym terem. Byłem na Dolnym Śląsku. Wyjazd na południe wykorzystałem także, aby w wolnej chwili oddać się sportowej pasji - przyznaje podczas wizyty w środę w naszej redakcji, aby zaprzeczyć wszystkim pogłoskom oraz spekulacjom na swój temat. Jak przyznaje komornik, pogłoski o tym, co dzieje się w Wągrowcu, docierały i do niego. Początkowo go bawiły. Z czasem jednak zaczął odbierać coraz więcej telefonów z pytaniami czy to prawda i dlaczego został rzekomo aresztowany.

- To wszystko w pewnym momencie przestawało być już zabawne - przyznaje.
Więcej o sprawie już dziś w "Tygodniku Wągrowieckim"

Komentarze (10)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

IWETA (gość)

TEMU KOMORNIKOWI KTOS WRESZCIE UTNIE ŁEB I WTEDY DRUGI ZŁODZIEJ NIE WYCIAGNIE ŁAP PO CUDZE, KILKU SEDZIÓW TEZ NALEZY SCIĄĆ

ADAM (gość)

KOMORNIKTO FUNKCJONARIUSZ PANSTWOWY, ALE CZESTO TO ZWYKŁY PRZESTEPCA, JAK TEN ,KTÓRY UKRADŁ CIĄGNIK!! JEZELI SAD ZAMIECIE SPRAWE POD DYWAN, NALEZY SADZIC SaD, KTÓRY KRYJE PREZESTEPCE, BO I JEDEN I DRUGI OPŁACA SPOŁECZENSTWO ,JAK GO NIE UKARAJA, TO W POLSCE ZACZNA SIE SAMOSADY, ZACZNA ŁBY UCINAC I KOMORNIKOM I SEDZIOM!!

zadowolony (gość)

wreszcie dobrali się do du..y złodziejowi (po piochach największy złodziej w mieście)
ustawiał przetargi od wielu lat . Dorobił się na traktorach od rolników i na ludzkiej nieznajomości prawa . Przetargi bez wadium to jego specjalność .
Wynieśli go jak świnię na rzeź . Biedny by siedział ale za niego żonka(PROKURATOR) wpłaciła 200.000 kaucji i teraz głupa rżnie że był na nartach . Ma immunitet a i tak do du..y mu się dobrali to musi być duża spawa , a ci z tygodnika będą się jeszcze tłumaczyć że bronili bandziora

on (gość)

zgadzam sie! Tym wszystkim wypisującym bzdety w internecie trzeba wreszcie pokazać, że nie są bezkarni. Pewnie gdyby p. Łukasz nie zdecydował się powiedzieć w Tygodniku gdzie był dalej by wypisywali i wygadywali głupoty o niewinnym człowieku! Swoja drogą dlaczego dopiero Tygodnik skontaktował się z panem Łukaszem?

Mad max (gość)

Wreszcie ktoś wziął ta go za mordę . Prawdopodobnie go aresztowani i niezlie przeczolgali go po asfalcie . Pytanie pozostaje otwarte czy zwineli go za narkotyki czy za ustawione przetargi? Tyle ze zonka prokurator prawdopodobnie go wyciągnie

klucha (gość)

Wyjazd służbowy...aby w wolnej chwili...oddać się... A co na to prezes sądu??? Jakieś jaja!!! A po drugie jeśli chłop nic nie zrobił i to nie prawda to jak najbardziej nie odpuścić pomawiaczom,do sądu i ks