(© mat. pras.)

„Zapraszam do mojego zielonego świata” – pisze Karoline Jönsson, szwedzka blogerka i autorka książek kulinarnych. W Polsce ukazała się właśnie jej „Zielona spiżarnia”.

[patronat NaM]

„Jesienią 2011 roku przeprowadziłam się na wieś, do miejsca, gdzie dorastałam. Do domu z niewielkim kawałkiem ziemi i stajnią, które należały do mojej rodziny od dawien dawna, ale dom akurat stał pusty - pisze we wstępie do książki Karoline Jönsson. – Tej samej jesieni znalazłam w lesie miejsce pełne kurek i po raz pierwszy dotarło do mnie, jak niesamowitą frajdę daje zbieranie darów natury - tego pożywnego i sycącego jedzenia, które po prostu jest i wyrasta z ziemi. Nie trafia do nas okrężnymi drogami przez fabryki i zakłady przemysłowe, nie wymaga plastikowych opakowań i nie trzeba dowozić go do sklepów. Obudził się we mnie człowiek pierwotny - zbieracz z podstawowymi potrzebami, cieszący się z drobiazgów, który mimo tysięcy lat ewolucji nie został całkowicie wyparty - i teraz głośno wiwatował po udanym grzybobraniu” – dodaje.

Od tego zaczęła się jej wielka miłość do matki ziemi i natury. Karoline Jönsson, jedna z najpopularniejszych blogerek kulinarnych w Szwecji, podpowiada w swojej książce „Zielona spiżarnia”, jak odnaleźć się w naturalnym świecie. Jak w ogródku lub na balkonie wyhodować wspaniałe rośliny, które ozdobią nasze wnętrza i talerze, nasycą żołądki, wzmocnią zdrowie, a nawet poprawią wygląd.

„Wierzę, że trzeba żyć z pasją – pisze autorka – niezależnie od tego, co to dla kogoś znaczy: czy rozumie się przez to skakanie ze spadochronem, przeprowadzkę na drugą stronę kuli ziemskiej, czy jak w przypadku zapalonych zbieraczy antyków – obcowanie z historią. Moje serce bije trochę szybciej wiosną, gdy widzę pierwsze chwasty, przygotowuję ziemię i ufajdanymi rękami sieję nasiona, zbieram sok z brzozy albo później, gdy jesienią wyciągam oblepionego ziemią żółtego buraka. I kiedy w środku zimy mogę przygotować posiłek z produktów z własnego ogródka. Dzisiaj jedzenie, uprawę, obcowanie z dzikimi roślinami i znajomość ich wzajemnych powiązań traktuję trochę jak religię. W inny sposób odczuwam przynależność do ziemi i istot żywych. Odżywianie oparte na produktach roślinnych jest dla mnie po prostu najlogiczniejszym wyborem na świecie, tym, co naprawdę dobrze na nas wpływa, co z całego serca mogę polecić każdemu i czym mogę się w pełni rozkoszować. Jest ono, moim zdaniem, najlepsze dla zwierząt, ziemi i dla mnie samej” - dodaje Jönsson.

Sprawdź: "Znajdź mnie" J. S. Monroe. Thriller, który wciąga

Zobacz też:

źródło: X-News/ Dzień Dobry TVN

Książki

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!