Kraty pod pomostami nad Jeziorem Durowskim barierą dla osób niepełnosprawnych?

Monika Zaganiaczyk
Monika Zaganiaczyk
W kwietniu pomosty nad Jeziorem Durowskim przeszły remont. Wówczas wągrowczanin Grzegorz Grochowski zgłaszał, by zdemontowano znajdujące się pod nimi kraty. Te pojawiły się jednak znowu...

Do naszej redakcji zgłosił się wągrowczanin Grzegorz Grochowski. Od kilku miesięcy boryka się z problemem, który z pozoru wydaje się bardzo błahy. Chodzi o... jego pasję. - Chociaż uwielbiam pływać, muszę jeździć nad jezioro w Kobylcu. Nie mogę się kąpać w rodzinnym mieście. Myślę, że ten problem nie dotyczy tylko mnie, ale także innych osób starszych oraz niepełnosprawnych - mówi.

W Wągrowcu pod okiem ratowników można pływać w miejscu za basenem przeznaczonym dla dzieci. Niestety, pod pomostem oddzielającym go od strefy dla pływających zamontowane są kraty. Pan Grzegorz, choć tak lubi pływać, nie może się dostać na otwartą wodę. - Ktoś mógłby powiedzieć, że z drugiej strony pomostów są drabinki do wody. Niestety ludzie w moim wieku, a zwłaszcza niepełnosprawne nie mają tyle sił, by się na nich podciągnąć i wyjść - wyjaśnia.

Rozwiązanie jest z pozoru proste. Chodzi o to, by w kratach pod pomostem rozdzielającym płytki basen od reszty jeziora wyjąć chociaż jeden element krat. Wówczas pan Grzegorz i inni bez problemu o własnych siłach mogliby wejść i wyjść z wody. Jak się okazuje, temat zgłoszony został do miejskiego radnego, przewodniczącego Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Polityki Społecznej. - Pan Naumczyk wysłuchał mnie i poświęcił swój czas by pojechać ze mną nad jezioro. Chociaż podjął działania, sam nie jest w stanie niczego zrobić - przyznaje pan Grzegorz.

Okazuje się, że problemem jest bezpieczeństwo dzieci kąpiących się w płytkim basenie. - Rozumiem to. Nie likwidujmy więc wszystkich krat, a jedynie jeden element. Oznaczmy go tasiemką, podobną do tych montowanych na basenach - tłumaczy.

Zadzwoniliśmy do radnego Włodzimierza Naumczyka, który wyjaśnił nam, że temat wciąż jest aktualny. Działania komisji w tej sprawie jeszcze trwają.

O to, czy kraty są takim wielkim problemem zapytaliśmy także wiceburmistrza Piotra Pałczyńskiego. Ten odesłał nas do dyrektora OSiRu, który zarządza plażą. - Demontaż krat pod pomostem nie jest możliwy. Gdyby ratownicy monitorowali plażę 24 godziny na dobę, takie rozwiązanie wchodziłoby w grę. W tej chwili niestety nie - mówi dyrektor Łukasz Szymański.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Na zdjeciu oczywiście kraty, o których napisano w artykule???
Dodaj ogłoszenie