“Mamo, dlaczego moi koledzy są inni?" Filip Walkowiak z Gościejewa pilnie potrzebuje rehabilitacji

Klaudia Pytlak
Klaudia Pytlak
Udostępnij:
Filip Walkowiak z Gościejewa to jeszcze mały chłopiec. Wraz z mamą przeżył trudną drogę, która jeszcze się nie zakończyła. Filip zmaga się z mózgowym porażeniem dziecięcym obustronnym kończyn dolnych. Angelika samotnie zajmuje się chłopcem. "Niestety tatę Filipka przerosła opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem" - informuje mama chłopca Angelika. Młody mieszkaniec Gościejewa potrzebuje kosztownej rehabilitacji, aby mieć szansę na namiastkę normalnego życia.

AKTUALIZACJA! Stan Filipa się pogorszył!

Stan fizyczny Filipa znacznie się pogorszył. Przy Mózgowym Porażeniu Dziecięcym nic nie jest na zawsze. Przez wzmożone napięcie oraz szybki skok wzrostowy postępy Filipa Walkowiaka zostały znacznie zredukowane.

- Kochani, już drugi raz przychodzi mi prosić Was o wsparcie dla mojego synka. Dobroć, którą od Was otrzymaliśmy, pozwoliła na udział w turnusach rehabilitacyjnych i podjęcie skutecznej walki o sprawność i przyszłość Filipka. Niestety, każdy kolejny rok przynosi nowe wyzwania, dlatego jesteśmy tu ponownie na siepomaga i raz jeszcze prosimy o pomoc - informuje mama Filipa Angelika na portalu siepomaga.pl

Pierwsze minuty życia Filipa mogły być ostatnimi

Filip Walkowiak z Gościejewa urodził się w 34 tygodniu ciąży. Pierwsze minuty życia chłopca mogły okazać się jego ostatnimi. Dzięki lekarzom udało się uratować życie chłopca. Jednak zmiany, które zaszły w korze mózgowej Filipa pozostaną z nim już na zawsze.

- Jedyne co możemy zrobić, to każdego dnia ciężką pracą walczyć z jego skutkami. Niestety turnusy rehabilitacyjne, niezbędne dla sprawności synka, pochłaniają ogromne pieniądze - mówi mama Angelika.

Filip wymaga ciągłej rehabilitacji

Gdy Filip skończył 1,5 roku, niepokój ponownie zagościł w życiu jego i matki. Chłopiec wciąż nie siedział, ani nie raczkował. Po kolejnej wizycie u neurologa zdiagnozowano u niego mózgowe porażenie dziecięce obustronne kończyn dolnych. Walkę o sprawność chłopca Angelika podjęła samodzielnie. Wymagał on ciągłej rehabilitacji, która pochłaniała ogromne środki finansowe. Ojciec chłopca zdecydował, że nie będzie brał udziału w tej trudnej walce.

- Nie ma innej drogi, żeby odzyskać utraconą sprawność. Im więcej z dzieckiem zrobi się, póki jest jeszcze malutkie, tym łatwiej będzie mu w przyszłości. Zajęcia z różnego rodzaju specjalistami pochłaniały jednak ogromne kwoty. Niestety tatę Filipka przerosła opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem, dlatego harowałam za dwoje. Nie mogłam się poddać, bo synek potrzebował mnie najbardziej - wspomina mama.

Mama chłopca prosi o pomoc

W 2020 roku Filip przeszedł poważną operację nóżki. Wkrótce skończy 5 lat, a jego walka o sprawność nadal trwa. Obecnie jego mama zbiera środki na turnus rehabilitacyjny, który rozpoczyna się 30 stycznia. Aby Filip mógł wziąć udział w tym turnusie, niezbędna jest kwota aż 23 tys. złotych. Możecie mu pomóc, wpłacając pieniądze na utworzoną zbiórkę na portalu siepomaga.pl.

LINK DO ZBIÓRKI

Dla chłopca zorganizowano również "bazarek" na portalu Facebook, gdzie można licytować fanty. Pieniądze z licytacji są przekazywane na leczenie:

BAZAREK FILIPA

“Mamo, dlaczego moi koledzy są inni?" Filip Walkowiak z Gośc...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Materiał oryginalny: “Mamo, dlaczego moi koledzy są inni?" Filip Walkowiak z Gościejewa pilnie potrzebuje rehabilitacji - Oborniki Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie