Niewiarygodny występ Pawła Gregora! Nielba niespodziewanie triumfuje w Legionowie!

Kacper Bagrowski
Kacper Bagrowski
Kacper Bagrowski
Udostępnij:
Sensacja! Piłkarze ręczni Nielby Wągrowiec pokonali w wyjazdowym meczu bardzo silny zespół KPR Legionowo 28:29. Niewiarygodny występ zaliczył Paweł Gregor, który rzucił w tym meczu aż 16 bramek!

Udający się w podróż do Legionowa wągrowczanie byli skazywani na pożarcie. Gospodarze powiem zajmowali do tej pory trzecie miejsce w tabeli, z zaledwie jedną porażką na koncie. W pięciu pozostałych meczach odnosili zdecydowane zwycięstwa. Tuż przed meczem wągrowiecki klub poinformował dodatkowo, że na dłuższy czas z akcji wykluczony będzie zmagający się z kontuzją ścięgna Achillesa Łukasz Hoffmann. Nic nie wskazywało więc na sukces Nielbistów. Ci na szczęście mieli fenomenalnego Pawła Gregora.

Od samego początku starcie to było niezwykle wyrównane. Pierwsza bramka padła w trzeciej minucie, a jej autorem został Daniel Kelm. Od tego momentu - z krótkimi odchyłami od normy - obie drużyny walczyły bramka za bramkę. Żadna z drużyn nie pozwoliła sobie na to, aby rywal jakkolwiek znacząco jej odskoczył. W bramce Nielby znów błyszczał Artur Gawlik, z dobrej strony pokazywał się Patryk Skrzypczak, którego forma w ostatnich tygodniach stale zwyżkuje. Głównym aktorem tego przedstawienia był jednak Gregor, który już w pierwszej części spotkania rzucił sześć bramek. A to miało być dopiero preludium...

ZOBACZ TAKŻE

Nielba wyszła na drugą połowę prowadząc jedną bramką (11:12). Zamiast jednak zwyczajowo oddać rywalowi inicjatywę i nieskutecznie gonić przeciwnika, któremu sprezentowało się kilka bramek, wągrowczanie sami zaczęli odskakiwać! Był to niezwykle rzadko spotykany widok w wykonaniu podopiecznych Bartosza Świerada w ostatnich miesiącach. Rzadki, ale jakże oczekiwany przez fanów żółto-czarnej brygady. Nielbiści trzykrotnie wychodzili na trzybramkowe prowadzenie, a gospodarze nieustannie próbowali ich gonić. I kiedy wydawało się, że ta misja zakończy się niepowodzeniem, zespół z Legionowa w 56. minucie wyrównał stan rywalizacji (25:25).

Na ich nieszczęście, Nielba miała tego dnia w składzie człowieka, który był jak w transie, któremu wpadało dosłownie wszystko. Był w tym meczu jak Midas, który dotknięciem swej ręki wszystko zamieniał w złoto. Gregor każde dotknięcie piłki zamieniał zaś na bramkę. W tym meczu rzucił aż 16 (słownie: szesnaście!) bramek, w tym jedną - najważniejszą. Na 15 sekund przed końcem tablica wyników pokazywała wynik 28:28. Piłkę mieli wągrowczanie. Dariusz Widziński tuż przed końcową syreną skierował piłkę do bramki, sędziowie odgwizdali jednak... rzut wolny! Bramki nie uznano! Wszystko było więc w rękach Gregora, któremu przypadł w udziale ten ostatni rzut. Chwycił piłkę w ręce i... zrobił to! Trafił niemalże w sam narożnik bramki, pokonując ścianę sześciu stojących tuż przed nim, w "murze" obrońców i bramkarza! To było coś niesamowitego, takie bramki praktycznie nie padają! Po udanym rzucie Gregor wpadł w ramiona kolegów, którzy w szale radości powalili go na podłogę. Radości nie było końca!

ZOBACZ TAKŻE

Wreszcie bardzo dobrze zaprezentowała się defensywa Nielby. Poza będącym w świetnej dyspozycji Gawlikiem, w końcu można było zauważyć oczekiwany progres w grze obronnej wśród graczy z pola. Dość powiedzieć, że świetne trio strzeleckie z Legionowa, którego wszyscy trzej członkowie są z najlepszej dziesiątce strzelców Ligi Centralnej - Fąfara, Kasprzak i Śliwowski rzucili w tym meczu łącznie...dziesięć goli! To o sześć mniej niż sam Gregor, którego po tym meczu nie można się nachwalić. Zawodnik żółto-czarnych jest w tym momencie liderem klasyfikacji strzelców Ligi Centralnej, mając na koncie 61 bramek. Drugi w tabeli Grzegorz Dorsz z GKS Żukowo ma ich 45. Przewaga jest zatem naprawdę spora.

I choć po tym meczu wągrowczan można chwalić i chwalić, rodzą się pytania o przyszłość. Ile tak wspaniałych meczów jest w stanie rozegrać Gregor? Na jak długo starczy mu sił? Jak wągrowczanie poradzą sobie w kolejnych meczach? Opieranie całej siły swojej drużyny na jednym zawodniku nie wystarczy na przetrwanie całego sezonu w niezwykle silnej i wyrównanej Lidze Centralnej. Gregor potrzebuje wsparcia. Tylko czy będzie je miał?

ZOBACZ TAKŻE

Piłkarzy ręcznych czekają teraz dwa tygodnie odpoczynku. Kolejny mecz wągrowczanie znów rozegrają na wyjeździe. Tym razem udadzą się do Żukowa, na mecz ze starym, dobrym znajomym z pierwszej ligi - GKSem Autoinwest Żukowo. Szczypiorniści z Pomorza zajmują w tabeli czwarte miejsce z dwunastoma punktami na koncie. Nielba zaś jest siódma, mając zebrane trzy "oczka: mniej. Poza oczywistymi podtekstami związanymi z przeszłością obu drużyn, będzie to także pojedynek dwóch najlepszych "strzelb" Ligi Centralnej. - Gregora i Dorsza. Kto wyjdzie z tej walki zwycięsko? Przekonamy się już w sobotę, 13 listopada.

KPR Legionowo - Nielba Wągrowiec 28:19 (11:12)
Nielba: Gregor 16. Skrzypczak 4, Przychodzeń 2, Kelm 2, Drzazgowski 2, Duszyński 1, Widziński 1, Tepper 1, Chomko, Marcinkowski, Jankowski (B), Gawlik (B)

ZOBACZ TAKŻE

Publika w wągrowieckiej hali miała powody do radości!

Siła młodości! Nielba Wągrowiec pokonuje Warmię Energę Olszt...

[g]8521095[/g

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie