Przybywa zarażonych w oddziale covidowym w Wągrowcu. Przy chorych jest personale medyczny wągrowieckiego szpitala

Arkadiusz Dembiński
Arkadiusz Dembiński
Jak podkreślają przedstawiciele szpitala, pacjenci, mieszkańcy powiatu i nie tylko zawsze mogą liczyć na pomoc ze strony personelu medycznego
Jak podkreślają przedstawiciele szpitala, pacjenci, mieszkańcy powiatu i nie tylko zawsze mogą liczyć na pomoc ze strony personelu medycznego arch. szpital Wągrowiec
Udostępnij:
Wypełniają się miejsca covidowe w szpitalu w Wągrowcu. Zajęta jest już ponad połowa dostępnych miejsc, po ich zwiększeniu. - Jest to ciężki okres dla pacjentów. Wielu ma ograniczony kontakt z bliskimi z powodu braku odwiedzin. Tu ważna jest rola nas, personelu. Poza pomocą medyczną staramy się także wspierać chorych dobrym słowem - przyznaje Małgorzata Marczewska, pielęgniarka epidemiologiczna w szpitalu w Wągrowcu.

7 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia ustanowiony przez WHO oraz Dzień Pracownika Służby Zdrowia. Pomimo święta w szpitalu w Wągrowcu nie ma chwili wytchnienia. Cały czas trwa tu walka.

Do miejscowego SORu trafiają mieszkańcy potrzebujący pomocy po różnego rodzaju wypadkach. Praca na wielu oddziałach szpitalnych aktualnie uległa jednak zmianie. Miejsca, które do tej pory zajmowali pacjenci z różnymi schorzeniami aktualnie są przeznaczone do walki z trzecią falą epidemii koronawirusa.

Jak informował wcześniej dyrektor szpitala w Wągrowcu, dr Przemysław Bury liczba miejsca z 25 została zwiększona do ponad 70, w tym znajdują się trzy łóżka wyposażone w respiratory dla pacjentów zarażonych koronawirusem, których stan jest najpoważniejszy.

Jeszcze we wtorek, 6 kwietnia rano zajętych było 35 łóżek covidowych. W środę 7 kwietnia liczba zajętych łóżek dla pacjentów z potwierdzonym zarażeniem koronawirusem w szpitalu w Wągrowcu wynosiła już 42 w tym jedno z respiratorem.

ZOBACZ TAKŻE: Darmowe maseczki trafiają do mieszkańców

99 tysięcy maseczek trafi w ręce mieszkańców Wągrowca

Darmowe maseczki od rana trafiają do rąk mieszkańców Wągrowca!

Jak wyjaśnia Małgorzata Marczewska, pielęgniarka epidemiologiczna w szpitalu w Wągrowcu pacjenci na tym nowym oddziale cały czas mogą liczyć na pomoc ze strony wągrowieckiego personelu. Jak podkreśla bardzo ważne jest tu współdziałanie wszystkich - lekarzy, pielęgniarek, salowych itd.

- Jest to ciężki okres dla pacjentów. Wielu ma ograniczony kontakt z bliskimi z powodu braku odwiedzin. Tu ważna jest rola nas, personelu. Poza pomocą medyczną staramy się także wspierać chorych dobrym słowem. Jest ono ważne gdyż pacjenci mają obawy o to co będzie dalej - przyznaje Małgorzata Marczewska, pielęgniarka epidemiologiczna w szpitalu w Wągrowcu.

Praca na oddziale covidowym, jak wyjaśnia różni się od tej na innym. - Wiadomo, że jako pracownicy służby zdrowia jesteśmy już zaszczepieni dwiema dawkami szczepionki. Jednak żadna ze szczepionek nie daje stuprocentowej ochrony przed zarażeniem. Stąd konieczność stosowania specjalnych środków ochrony, w tym specjalnych strojów, masek, przyłbic, gogli. Nie są one wygodne dla tych, którzy je zakładają. Personel nie byłby w stanie także wytrzymać całego dyżuru w takim stroju stąd konieczność rotacji. Część personelu, ubrana w strój ochronny jest przy pacjentach. Część odpoczywa i tak na zmianę, aby zawsze był ktoś przy chorych - wyjaśnia pielęgniarka.

ZOBACZ TAKŻE

Relacja pacjentki ze szpitala w Wągrowcu

Zaangażowanie personelu jest dostrzegane przez pacjentów. W minionym tygodniu informowaliśmy o słowach uznania pod adresem kadry szpitala w Wągrowcu jakie kierowała jedna z pacjentek.

Jak relacjonowała pani Maria, od dwóch tygodni czuła się źle. - Początkowo trochę drapało mnie w gardle, ale myślałam - specyfika zawodu - relacjonowała kobieta, która jak zdradza- jest pracownikiem oświaty.

Z czasem jednak jej stan się pogorszył. - Pojawiła się gorączką i rozdzierający ból kręgosłupa, kolan i rozrywanie wnętrzności. Leżałam w domu i cierpiałam po cichu - opisywała chora.

ZOBACZ TAKŻE

Dorosła córka kobiety, która już z nią nie mieszka, z racji pogarszającego się stanu mamy, zdecydowała się wezwać pogotowie. Pani Maria trafiła na nowopowstały oddział covidowy w Wągrowcu.

Jak wygląda sytuacja w placówce? Jakie jest podejście personelu? O tym pisała kobieta w wiadomości przesłanej do nas za pomocą portalu społecznościowego oraz w mailu przesłanym za pośrednictwem koleżanki.

- Cudem w pierwszym dniu otwarcia oddziału znalazłam się w tym wspaniałym miejscu - pisała w przesłanej wiadomości na facebooku kobieta.

Jak wynika z jego treści, zarówno pani Maria jak i inni pacjenci oddziału chwalą sobie fachową pomoc ze strony personelu.

- Cały personel medyczny z najlepszym lekarzem Michałem Grzeszczakiem porównujemy do aniołów, które niosą nam pomoc i ulgę w tej wymęczającej chorobie. Osoby chore na COVID mają na tym oddziale opiekę medyczną porównywalną z klinikami prywatnymi, fachową pomoc, dobre słowo, rzetelną informację, ulgę w cierpieniu i dostępność 24 godziny na dobę. Pragniemy oddać im należną chwałę i szacunek oraz podziękowania za trud i pełną oddania pracę - czytamy w przesłanym mailu do naszej redakcji.

ZOBACZ TAKŻE

Krzysztof Krawczyk wystąpił kilkukrotnie w powiecie wągrowieckim

Nie żyje Krzysztof Krawczyk. Piosenkarz cieszył się wielką s...

Media obecne terenie przygranicznym. Znamy zasady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie