W bloku przy ulicy Piaskowej wybiła kanalizacja. Piwnice i garaże zalane fekaliami

Monika Dziuma
Dwa razy w ciągu zaledwie kilku dni doszło do wybicia ścieków w bloku przy ulicy Piaskowej w Wągrowcu. W części garaży i piwnicy dosłownie... pływały ścieki.

To śmierdząca sprawa. Jak mówią mieszkańcy, to nie pierwszy tego typu przypadek.

- Regularnie toniemy w ściekach. Sąsiedzi nie mogą trzymać na przykład ziemniaków czy mebli, bo istnieje zagrożenie, że zostaną one zalane fekaliami. Tak nie da się żyć - tłumaczyli nam mieszkańcy bloku numer 53.

Do tego śmierdzącego zdarzenia doszło w ostatnim tygodniu dwukrotnie w ciągu zaledwie czterech dni. - Zgłosiliśmy tę sprawę do MPWiK i na policję. Naszym zdaniem przyczyną może być błąd w budowie kanalizacji, a być może za słaba pompa na przepompowni. Gdyby taka sytuacja wydarzyła się po raz pierwszy, to moglibyśmy to zrozumieć. Ale u nas do zalań dochodzi regularnie - mówią mieszkańcy.

Jak się okazuje, prezes MPWiK w Wągrowcu Krzysztof Garnetz, ma na ten temat inne zdanie. Jak mówi, błąd stoi po stronie ludzkiej. - Ta przepompownia działa podobnie jak 37 innych na terenie całego miasta. Nasi pracownicy 2 razy w tygodniu je czyszczą. Tutaj niestety ktoś wrzucił do kanalizacji jakieś worki foliowe, które zatrzymały pracę pompy, dosłownie je spalając. Położenie bloku nie ma nic wspólnego z tą awarią - mówi Garnetz.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anonim
No
Dodaj ogłoszenie