Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Wągrowczanin za kilka dni usłyszy wyrok za zabicie psa. Jaka będzie decyzja sądu rejonowego w Wągrowcu?

Arkadiusz Dembiński
Arkadiusz Dembiński
W przyszłym tygodniu sąd rejonowy w Wągrowcu wyda wyrok w sprawie wągrowczanina, który zabił psa

W przyszłym tygodniu sąd rejonowy w Wągrowcu wyda wyrok w sprawie wągrowczanina, który w listopadzie minionego roku zabił niewielkiego, ważącego 8 kilogramów psa w typie pinczera, a następnie jego ciało ukrył... Zdaniem prokuratury mężczyzna działał ze szczególnym okrucieństwem.

- Ta sytuacja została zauważona przez osoby postronne. Mężczyzna zorientował się i postanowił ukryć zabite zwierzę. Wyjął psa ze śmietnika i poszedł wyrzucić w zarośla w pobliżu płynącej nieopodal rzeki - relacjonował przedstawiciel wągrowieckiej komendy policji. Według relacji funkcjonariuszy, mężczyzna, gdy przybyli na miejsce policjanci, początkowo nie chciał wyjaśnić co wydarzyło się w czterech ścianach jego mieszkania. - Tłumaczył, że w ogóle nie posiada psa, później stwierdził, że go oddał - informowała policja.

Prawda była jednak inna... Tamte ustalenia w miniony wtorek powtórzyła w sądzie jedna z funkcjonariuszek zeznająca w sprawie jako świadek. Wcześniej zeznawała także właścicielka mieszkania, w którym mieszkał wągrowczanin wraz z rodziną. Ta od jego żony usłyszała, że „pies im przeszkadzał i oddali go właścicielowi”.

Ostatecznie mężczyzna wskazał miejsce gdzie schował ciało psa. Ten został poddany sekcji zwłok. We wtorek w sądzie zeznawał także przygotowujący opinię lekarz weterynarz. Jak przyznał, zwierzę zostało poddane „działania siły” nie jeden raz. Siła była na tyle duża, że doprowadziła do deformacji czaszki zwierzęcia, uszkodzenia narządów wewnętrznych. Mężczyzna, który początkowo przekonywał, że nie ma psa, potem go oddał... ostatecznie tłumaczył, że zabił psa w nerwach gdyż ten był agresywny w stosunku do jego córki. Zabrał go więc do kuchni, zamknął drzwi...

We wtorek prosił sąd o łagodny wymiar kary, tłumaczył, że żałuje tego co zrobił. Jego pełnomocnik mecenas Stanisław Kępiński wnosił o sprawiedliwy wyrok. O środki wolnościowe dla klienta, który posiada rodzinę. W jego ocenie nie ma podstaw, aby uznać, że działanie jego klienta wyczerpały znamiona czynu ze szczególnym okrucieństwem. Jaka będzie decyzja sądu?

ZOBACZ FILM - Pięć i pół roku więzienia dla mężczyzny, który zakatował psa na śmierć

Źródło:TVN24/X-NEWS

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wagrowiec.naszemiasto.pl Nasze Miasto