Złote gody w Wągrowcu. Dziewięć par odebrało medale od Prezydenta RP

Kacper Bagrowski
Kacper Bagrowski
W czwartek, 9 września w Hotelu Pietrak w Wągrowcu odbyła się uroczystość, na której wręczano medale za długoletnie pożycie małżeńskie. Złote gody obchodziło dziewięć par ze stolicy powiatu wągrowieckiego.

Medale w imieniu Prezydenta RP - Andrzeja Dudy wręczył burmistrz miasta Wągrowca - Jarosław Berendt. Towarzyszyły mu urzędniczki i urzędnicy z Urzędu Stanu Cywilnego w Wągrowcu. Na jubilatów czekała sesja zdjęciowa, okolicznościowy tort, a także słodki poczęstunek..

Złote gody w Wągrowcu

Medalami uhonorowano dziewięć par obchodzących złote gody, czyli 50-lecie ślubu.

  • Teresa i Wojciech Adamscy (16.10.1971, Gołańcz)
  • Bożena i Edmund Beimowie (16.10.1971, Wągrowiec)
  • Gabriela i Henryk Hetzigowie (17.04.1971, Wągrowiec)
  • Maria i Stanisław Konwińscy (21.11.1970, Wągrowiec)
  • Krystyna i Józef Karczewscy (11.07.1970, Wągrowiec)
  • Grażyna i Marian Pilachowscy (25.12.1970, Wągrowiec)
  • Cecylia i Stanisław Jankowscy, (7.11.1970, Wągrowiec)
  • Teresa i Zdzisław Przybyszowie (17.07.1971, Rogoźno)
  • Aleksandra i Tadeusz Sperkowscy.(24.10.1970, Gołańcz)

Ze względów bezpieczeństwa i obaw spowodowanych pandemią COVID-19 w Sali Kryształowej Hotelu Pietrak jubilaci w zdecydowanej większości pojawili się bez członków rodziny i innych osób towarzyszących. Impreza ta znacznie różniła się od tej, którą w ubiegłym tygodniu mogliśmy podziwiać w Łeknie. Obie łączyło jednak jedno - uśmiech, duma i szczęście wymalowane na twarzach dziewięciu par jubilatów, wspominających w swoich głowach minione wspólnie przeżyte 50 lat.

Jak to się zaczęło?

Historie poznania się są przeróżne. Wszyscy jubilaci wspominają je z uśmiechem na ustach, z rozrzewnieniem wracając do tamtych chwil. Cecylia i Stanisław Jankowscy poznali się w bydgoskim akademiku. Dzisiejsza jubilatka studiowała germanistykę, a jej przyszły mąż technologię drewna. Wpadli na siebie przypadkiem, później przypadkiem pani Cecylia została skierowana do pracy w Wągrowcu - rodzinnym mieście pana Stanisława. Splot szczęśliwych zdarzeń zaprowadził ich przed ołtarz i... trwają w tym do dziś

Fundamentem naszego związku z pewnością są wyrozumiałość, umiejętność przebaczania i brak pamiętliwości. Niezwykle ważna w tym wszystkim jest też modlitwa.

- zgodnie przyznają jubilaci.

Doskonałym spoiwem dla tak długich małżeństw są też dzieci. Wspominają o tym zarówno państwo Adamscy jak i państwo Hetzigowie. Jeżeli jednak nasi jubilaci o cokolwiek się kłócili, to właśnie o kwestię potomstwa

Nie ma idealnych małżeństw. Po prostu, nie ma. Ważne więc, żeby umieć się wzajemnie szanować, pójść na kompromis. Wiedzieć, kiedy odpuścić. My w zasadzie się nie kłóciliśmy, a jeżeli już to o jakieś drobnostki, albo o dzieciaki. Ale to normalne. Czasem trzeba się posprzeczać, pokłócić. Ale ważne, żeby potem dojść do porozumienia. U nas nie było żadnych "cichych dni", my potrafiliśmy ze sobą rozmawiać. I tak jakoś udało nam się dotrwać razem

- opowiada nam pani Bożena Beim, której mąż - Edmund wiernie się przysłuchiwał, wpatrując się w swoją ukochaną żonę jak w obrazek.

Rady dla młodych

Zapytaliśmy naszych jubilatów jakie rady daliby dzisiejszym, młodym małżeństwom, które dopiero rozpoczynają wspólną drogę. Z odpowiedzią spieszą państwo Konwińscy, którzy świętowali w tym roku już 51. rocznicę ślubu. Pan Stanisław zaznacza jednak, że czas ten minął mu niezwykle szybko. Bo spędził go z ukochaną osobą.

Wspierać się, wierzyć w siebie, wzajemnie motywować. Trzeba po prostu być "za sobą", pomagać sobie. Fundamentami jest umiejętność przebaczania, tolerancja, osiąganie kompromisu. Nie warto ignorować słów przysięgi małżeńskiej, nie warto zrywać tej pięknej więzi, która bez wątpienia może być najtrwalszą w całym życiu. Nie można traktować życia w ten sposób, że rozchodzimy się i porzucamy przy pierwszej możliwej okazji, pierwszym sporze, sprzeczce. Nie. Tak nie może być. Trzeba porozmawiać, dojść do wspólnych wniosków. Wspólnie przetrwać trudne chwile. I potem jest pięknie. Im człowiek starszy tym bardziej potrafi to wszystko docenić...

- opowiadają nam pani Maria i pan Stanisław, którzy również mieli okazję poznać się w... nietypowych okolicznościach. Przyszła jubilatka pracowała w szpitalu w Gnieźnie jako pielęgniarka, a jej przyszły mąż był tam pacjentem. Zaopiekowała się nim tak dobrze, że... robi to do dziś.

Jak zostać uhonorowanym?

Aby uzyskać prezydencki medal za długoletnie pożycie małżeńskie nie wystarczy po prostu przeżyć 50 lat w małżeństwie. Niestety, również tu konieczna jest papierologia. W pierwszej kolejności trzeba złożyć specjalny wniosek w Urzędzie Stanu Cywilnego. Instytucja ta jest pośrednikiem w całej procedurze. Kolejnym etapem jest wysyłka tychże wniosków do wojewody, czym zajmują się już urzędnicy. Dopiero potem Prezydent RP może nadać odznaczenia.

Niestety, procedura jest dość długa. Cały proces oczekiwania na przyznanie medalu to od sześciu do ośmiu miesięcy

- przyznaje Katarzyna Hewanicka, zastępczyni kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Wągrowcu

Jubileusze 50-lecia małżeństwa w Wągrowcu

Złote gody w Wągrowcu. Dziewięć par odebrało medale od Prezydenta RP

Jubileusze małżeńskie w gminie Wągrowiec

Złote i diamentowe gody! Dziewięć małżeństw uhonorowano medalami

TSUE na wojnie z Polską

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie