Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Grali, mieli fanów - choć więcej fanek! Wągrowieckie "Reminiscencje" - spotkanie z zespołem po latach

Alicja Tylkowska
Alicja Tylkowska
Jedyne zdjęcie zespołu z autografami
Jedyne zdjęcie zespołu z autografami Zbiory Ryszarda Stasiewicza
Lata `70, to lata, gdzie powstawało sporo zespołów muzycznych. Ten trend nie ominął też Wągrowca. W 1973 roku powstał tu zespół "Reminiscencje". Spotkaliśmy się z muzykami, by powspominać dawne czasy, imprezy i tamtą muzykę.

Zaczynali we dwóch, a później wszystko się jakoś potoczyło. Ryszard Stasiewicz - gitarzysta - wstydził się śpiewać. Ale śpiewając z Tomaszem Gryszczyńskim w duecie wychodziło to genialnie. Pogrywali już w szkole zawodowej. Na poważnie wystąpili w Konkursie Piosenki Radzieckiej, gdzie zaśpiewali "Czerwoną Rutę". Zajęli tam pierwsze miejsce - właściwie bez wielkich przygotowań.

Spotkaliśmy się z 3 członkami, znanego wągrowczanom z dawnych lat, zespołu Reminiscencje: Tomaszem Gryszczyńskim, Ryszardem Stasiewiczem i Zbigniewem Smykiem, by przypomnieć dawne lata świetności grupy.

Ustalili, że pierwsza próba w wągrowieckim MDK, to będzie dzień powstania zespołu.

Pierwsza próba, pierwsze piosenki. 1973 rok. Po dwóch tygodniach intensywnego grania mieliśmy już duży występ na stadionie miejskim. To był jakiś Wojewódzki Zlot Straży Pożarnych. To było niesamowite - mieliśmy w sumie 10 piosenek i graliśmy je w kółko, ale ludzie się bawili! Wtedy nas było trzech. Z Kaziem Zawadzkim. Bo Zbyszek doszedł do nas nieco później. Krótko po tym zaproszono nas do Domu Kultury. Przyjechał wtedy tam znany redaktor z Gazety Poznańskiej, Krzysztof Wodniczak. Zrobił nam zdjęcie i napisał artykuł. Wtedy otrzymaliśmy propozycję wyjazdu do Jarocina. Festiwal nazywał się Wielkopolskie Rytmy Młodych.

- wspomina Ryszard Stasiewicz

Pierwotnie mieli nazywać się "Aura". Później Tomasz Gryszczyński zaproponował nazwę "Reminiscencje", czyli wspomnienia, oddźwięk rzeczy dawno minionych i tak zostało.
Byli bardzo zdyscyplinowani - jeśli jest próba, to trzeba na niej być. Rok później ponownie Jarocin. Byli tam również sławniejsi muzycy, ale chłopaki z Reminiscencji nie czuli się gorsi. Zapoznali się wtedy z 17-letnią Hanną Banaszak. Czas spędzali na warsztatach muzycznych, gdzie, m.in. obecny był Janusz Kondratowicz.

Początki w Domu Kultury w Wągrowcu nie były łatwe. Sprzęt nie był wysokich lotów, ale grali tam 5 lat. Były to często akademie, zabawy i imprezy w zakładach pracy.

Za komuny, to było mnóstwo imprez. Wszędzie nas brali. Mieliśmy takie zaświadczenie z Domu Kultury, że społecznie się udzielamy. Naszym opiekunem był wtedy Tadeusz Gościniak. Bardzo dbał o nas muzycznie - jak było trzeba, to rozpisywał nam nuty, np. jak jechaliśmy do Chodzieży.

- mówi Zbigniew Smyk

I właśnie w Chodzieży, na Konkursie Piosenki Radzieckiej, zdobyli wyróżnienie. Niestety zespół miał tam niezapomnianą przygodę - ukradziono im samochód, który był własnością Domu Kultury. Auto się znalazło, ale sprzęt zespołu, który w nim był, przepadł.

Śpiewali głównie covery, ale zdarzały się i piosenki autorskie.

Teksty dla nas pisał Rysiu - jak miał natchnienie i wenę <śmiech>

- mówi Tomasz Gryszczyński

Kiedy grali w Wągrowcu, to na widowni były tłumy.

W tamtych czasach, to był taki głód kultury i rozrywki. Teraz to wszędzie jest pełno tego. Ludzie byli wtedy inni. Przychodzili, biwakowali nawet. Społeczeństwo się bardziej integrowało. Wpadali na występy całymi rodzinami. Odbierali nas wszyscy bardzo pozytywnie. Jak kiedyś graliśmy w Ratajach, koło Chodzieży, to rozdaliśmy mnóstwo autografów!

- wspomina Zbigniew Smyk

Później przyszedł czas na lepszy sprzęt, który zakupiła chłopakom Spółdzielnia Pracy Transportowo - Motoryzacyjnej z ul. Skockiej w Wągrowcu. Zespół dostał pieniądze i mogli sobie sami wybrać, czego potrzebowali w danym czasie.

Pamiętam, że to była ta słynna zima stulecia. Pojechaliśmy Nyską do Słupska po ten sprzęt. Cieszyliśmy się, jak dzieci. Wszystkie imprezy, jakie organizowała spółdzielnia, to my obsługiwaliśmy. To tak w ramach "zapłaty" za ten sprzęt.

- przypomniał Ryszard Stasiewicz
Jednak dość dziwnie zakończyła się ta historia, ponieważ ze strony Spółdzielni zaczęły się pretensje, że grają na ich sprzęcie. Zaproponowano więc zespołowi, że mogą go wykupić. Nie było wyjścia - tak zrobili. Grań było sporo - wesela i zabawy - a, że byli już samodzielni więc jakoś się udało. Na tych imprezach też ich rozchwytywano - nierzadko podpisywali umowy już na występach.

Kiedyś musieliśmy jechać aż w góry, by zagrać góralskie wesele. Autobus jechał z Wągrowca, razem z gośćmi, nami i instrumentami. To było wesele na 3 dni! Wszyscy dziwili się, że chłopaki z Wielkopolski, a znają przyśpiewki!

- powiedział Tomasz Gryszczyński

"Reminiscencje" starają się co jakiś czas spotykać, podtrzymują przyjaźń i traktują się, jak rodzina. Czasem sobie pograją i pośpiewają przy grillu.

Ja rzadko śpiewam, bo wychodzę z założenia, ze śpiewać każdy może, ale nie każdy powinien <śmiech>

- podsumował Zbigniew Smyk

Ryszard, na zakończenie rozmowy, opowiedział jeszcze jedną przygodę, która zapadła zespołowi w pamięć:

Czasem było tak, że mieliśmy kierowcę, a czasem trzeba było kogoś na szybko załatwić. Zdarzyło się, że Zbyszek, perkusista, pracował w takiej bazie transportowej, co wozili...świnie! Jechaliśmy zatem na wesele STAR-em <śmiech>. Siedzieliśmy w jednej kabinie, a sprzęt jechał na pace. Śmiechu było, jak wjechaliśmy na podwórze tym wielkim samochodem!

Spotkanie z zespołem "Reminiscencje" z Wągrowca, było niesamowite - wydaje się, że chłopaki mają ciągle...18 lat, a muzyka? Muzyka nieustannie w nich gra! A po "Reminiscencjach" pozostały...reminiscencje. Chociaż kto wie, co się jeszcze może zdarzyć.

Zapraszamy do obejrzenia galerii zespołu "Reminiscencje"

Jedyne zdjęcie zespołu z autografami

Grali, mieli fanów - choć więcej fanek! Wągrowieckie "Remini...

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wagrowiec.naszemiasto.pl Nasze Miasto